czwartek, 08 grudnia 2016
Zamiast komentarza -wierszyk znaleziony w necie

 

 

Opowieść dziadkowa o Jarku, co przespał stan wojenny

W miesiącu grudniu pamiętnego roku
Mieszkał se Jarek w ojcowym bliźnioku
Na Żoliborzu, za żelaznym płotem,
Z mamą i kotem.

Różnie ludziskom zrządza wola Pańska:
Brat za robotą pojechał do Gdańska,
Znalazł tam babę i jakoś se, wicie,
Ułożył życie.

Jarek przeciwnie, bezżennie, bezdzietnie,
Wiódł swoje życie trzydziestodwuletnie,
Nie znosił kobiet, śpiewu ani wina,
Biedny chłopina.

„Solidarności” były to miesiące,
Strajki, protesty cięgiem się ciągnące,
Już cały ustrój w posadach się trzęsie
Dzięki Wałęsie.

Żeby komunizm nie sczezł na wiek wieków,
Skrzyknęła partia wojsko i esbeków.
Zomowce nocą se wyrychtowały
Gumowe pały.

Już każdy widzi, że rozróba będzie,
Już opozycja konspiruje wszędzie,
Chciałby i Jarek zrobić coś dla świata
Przykładem brata.

Szczere ma chęci, srodze się zapala,
Ale nic z tego: mama nie pozwala.
Na dworze mroźno: jak się z domu ruszy,
Przeziębi uszy.

Został więc Jarek w domu pod kołderką
I w samotności zmaga się z rozterką.
Może choć we śnie wygra ze złym losem,
Będzie herosem.

Również w niedzielę trzynastego grudnia
Jarek odważnie chrapie do południa.
Śni, że ojczyzny broni jak Kościuszko,
Aż trzeszczy łóżko.

Wreszcie wyściubił Jarek nos z poduchy,
Trochę się zdziwił, że telefon głuchy,
Późne śniadanko półgębkiem przeżuwa,
Nic nie przeczuwa.

Tymczasem w Polsce szaleje bezpieka;
Mają Wałęsę, Bujak im ucieka,
W radiu na zmianę Szopen marzycielski
I Jaruzelski.

Nad koksownikiem żołnierz grzeje dłonie,
SB zgarnęło Michniki, Kuronie,
Na każdym rogu przy każdej ulicy
Patrol milicji.

Podreptał Jarek na mszę do kościoła,
Ślepy i głuchy na wszystko dokoła,
Jako jedyny człowiek w całym tłumie

Nic nie rozumie

Dopiero w domu rozpętał się dramat,
Kiedy mu wszystko wyjaśniła mama.
Zrozumiał Jarek: „Przespałem swą rolę!
O ja nieszczęsny!”

Nazajutrz poszedł Jarek do Mostowskich
Jak z ziemi polskiej do Wolski Dąbrowski,
Straże, kordony minął i bez strachu
Wkracza do gmachu.

„Jestem – powiada – mózg »Solidarności«,
Genialny strateg wrogiej działalności.
Czemu mi do drzwi nie załomotano
O szóstej rano?!

Inni se siedzieć w Białołęce mogą,
Mnie nie obudził pies z kulawą nogą.
Ja protestuję, ja tego tym razem
Nie puszczę płazem!”

Dyżurny esbek mieszał kawę w szklance,
Ledwie przytomny po nocnej łapance.
Stracił cierpliwość, pięścią w biurko huknął,
Gościa ofuknął.

„Obywatelu, po co tu przyszliście?
Nic nie poradzę, nie ma was na liście.
Tu się pracuje! Muszę do wieczora
Dorwać Piniora.

Bujak się wymknął, nie ma Frasyniuka,
Borusewicza cały wydział szuka.
Jak mam obsłużyć każdego petenta,
Co tu się pęta?!

Jakiś Kaczyński ma tu u nas teczkę –
Z gęby to nawet podobny troszeczkę,
Ale już siedzi – imię się nie zgadza –
Pan nam przeszkadza!”

Wrócił jak zmyty Jarek do mamusi.
Znów siedzi w domu – nie chce, ale musi.
Wojna nie wojna, kotu trza, niestety,
Zmieniać kuwety.

Zapamiętajcie, ludkowie kochani,
Jak niebezpieczni są megalomani,
Nieudacznicy z zadawnioną raną
Rozdrapywaną.

Ludzie odważni, mądrzy, zasłużeni
Będą wciąż przez nich oskarżani, lżeni
Za to, że byli, walczyli, działali,
Gdy tamci spali.

Mogłem i ja być wieszczem lub Konradem,
Ale zaspałem, więc zostałem dziadem,
Jak nie sypniecie groszem, bijąc brawo,
Zemszczę się krwawo!

Autor: Piotr Gąsiorowski

środa, 07 grudnia 2016
Łódź pod pretekstem

Ci co tu czasem zaglądają pamiętają może jak w 3 częściach opisywałam jak było w Łodzi z osobistym kierowcą i fotografem.

30 listopada opowiadałam o tym w Cafe Kontynenty.

 Do slajdowiska o Łodzi zgłosiłam się, aby pod pretekstem opowiadania o Łodzi przemycić parę słów o Marianie Goliasie.

Kto tu zagląda i czytał wie, że był to mój dziadziu.To był ten mój główny pretekst.

 

Dla  mojego osobistego kierowcy i fotografa pretekstem (powodem) było 15 Triennale Tkaniny.

A potem były kolejne preteksty, czyli powody dla których naszym zdaniem warto pojechać do Łodzi.

 

 

 

 

 

 W czasie przerwy zjedliśmy domowe prażoki z kapuśniakiem po łódzku.

 A na koniec w nagrodę (lub za karę?) ja (czyli ta co gadała) oraz mój osobisty kierowca i fotograf (czyli autor zdjęć) zawisną razem w Galerii Podróżników. Poniżej moment -gdy zostało mi wręczone zdjęcie do galerii.

 

Galeria tak wygląda

Wiszą tam zdjęcia tych co kiedyś coś opowiadali w "Kontynentach". Ja już "zawisnę" trzeci raz ! Ha!

Ciekawe czy ktoś rozpozna na powyższym zdjęciu gdzie jestem?

 

 

 

czwartek, 01 grudnia 2016
weekend z Makówką

Weekend z Makówką polega na tym, że jedziemy, spacerujemy, gadamy, jemy i robimy zdjęcia, dokładniej - zdjęcia robię ja, Makówka pozuje. W związku z tym po powrocie do domu okazuje się, że mam zdjęcia Makówki, a nie mam, na przykład, księżnej Daisy...

Cóż, księżna Daisy ma tysiące zdjęć, a Makówka chyba (jeszcze) nie, zatem...?

Zapraszam do galerii:)

1. w drodze





  w Pszczynie





 

 


W Goczałkowicach Zdroju;
Ogrody Kapias, przed i po opadach pierwszego śniegu.

 nad zaporą

i w części uzdrowiskowej

 



 i 'na noclegu'
(polecam)

 

Gdyby komuś było Makówki za mało, to ja mam więcej zdjęć...

;)

czwartek, 10 listopada 2016
Miesięcznica w Krakowie

10 listopada KOD  pod Wawelem wyświetlał cytaty z Lecha Kaczyńskiego.

Wyglądało to tak (skopiowałam z fb dla tych co nie zaglądają na portale społecznościowe)

 Więcej informacji znajdziecie tu

 

Przystanek demokracja ,"mamy dość" na Błoniach, podświetlana parasolka również na Błoniach teraz cytaty z Lecha Kaczyńskiego rzucane z rzutnika.

Jutro -Marsz Niepodległości ze śpiewem na ustach. Krakowski KOD jest bardzo pomysłowy i aktywny.

 

środa, 02 listopada 2016
Przystanek demokracja.

Było "pisanie"  żywymi ludźmi, było "rysowanie " parasolki -obie akcje na krakowskich Błoniach. Teraz miejscem akcji są krakowskie przystanki MPK.

Poniżej kopiuję komentarz z Warszawy (zawsze lepiej pochwalić się jak inni nas chwalą niż chwalić się samemu).

"Przy wjeździe na most Grunwaldzki, w al. Jana Pawła II, koło Oleandrów, w Bronowicach i na ulicy Herlinga Grudzińskiego (jakie to znamienne) zawisły plakaty. Na każdym krótka informacja tłumacząca zasadę trójpodziału władzy i roli instytucji, które odpowiadają za poszanowanie praw demokratycznych i kontrolę zgodności ustaw z konstytucją polską. Stolicy także przydałaby się taka inicjatywa."

Plakaty  wyglądają tak:

Krakusy robią zdjęcia i zamieszczają na fb z dopiskiem #przystanekdemokracja

Zrobiłam dziś rano i ja . I oczywiście zamieściłam na fb. A teraz chwalę się Wam, że w Krakowie cały czas się coś dzieje. 

 

 Oczywiście komentarze są różne -jednym akcja się podoba, inni krytykują, że tekst za trudny, inni , że zbyt oczywisty... Pod jednym z moich wpisów ten sam zwolennik PIS co życzył mi na Błoniach deszczu i gradobicia napisał  tak:

To zaczyna być już śmieszne. Czarne potwory, kodomici,#mamydość#przystanekdemokracja. Taka mnogość bytów daje 100% szans na porażkę. Czyżby zbyt wielu kandydatów na lidera? Byle tak dalej."

Ciekawa jestem jakie jest Wasze zdanie?

Akcja przystankowa ruszyła 1 listopada. Po zdjęciu z przystanków plakaty mogą zawisnąć np w szkołach. Wszak to definicje z podręcznika WOS.Zobaczymy jaka będzie reakcja dyrektorów szkół.

Krakowski KOD nie ma czasu na odpoczynek -zbliża się 11 listopada...a w Krakowie podobno "specjalni goście".


Archiwum
Nakarm głodne dziecko - wejdź na stronę www.Pajacyk.pl