środa, 03 grudnia 2008
... za wszelką cenę

"...  to zdjęcie z Arles, Les Alyscamps, nekropolia rzymska z IV wieku, przejęta przez chrześcijan. Pozostały sarkofagi Rzymian i chrześcijańskich męczenników i ruiny - na których wszędzie chcą rosnąć kwiaty i zielone rośliny..."

18:12, ikroopka , Ela.d
Link Komentarze (3) »
wtorek, 26 lutego 2008
stare w nowym

23:42, ikroopka , Ela.d
Link Komentarze (3) »
poniedziałek, 21 stycznia 2008
a jednak - Atena! i to z głową Meduzy!

" Otóż w barokowej dwupoziomowej części ogrodu stoją sobie rzeźby
przedstawiające bogów olimpijskich, postacie mitologiczne, wazy,
fontanny, umieszczone na tle parkowej zieleni. A wśród nich -- Atena
stoi. Z tarczą. I oto dowód:

Wyrocznia przepowiedziała Akrizjosowi, królowi Argos, że zginie on z
ręki swego wnuka. Kiedy zatem Akrizjos odkrył, że jego córka, Danae
urodziła syna, postanowił przechytrzyć los: zamknął matkę z dzieckiem w
skrzyni i wrzucił ją do morza. Ocaleli dzięki Jowiszowi, a chłopiec o
imieniu Perseusz wychował się na dworze Polidektesa, króla Seriphos,
wyspy na Morzu Egejskim. Kiedy Perseusz osiągnął wiek męski, Polidektes
polecił mu zdobyć głowę Meduzy, jednej z Gorgon. Perseusz wykonał
zadanie z pomocą Apolla i Minerwy (aha, z uciętej szyi Meduzy wyskoczył
skrzydlaty koń, Pegaz).
Podczas drogi powrotnej uratował od strasznego losu Andromedę, córkę
Cefeusza. W końcu powrócił do Seríphos i zamienił Polidektesa w kamień,
pokazując mu głowę Gorgony. Następnie udał się na dwór dziadka
Akrizjusza, który uciekł w popłochu na wieść o powrocie wnuka, ale mimo
to nie uniknął swego przeznaczenia: w Tesalii, gdzie skrył się Akrizjos
na wieść o powrocie wnuka, Perseusz stanął do zawodów w pięcioboju.
Kiedy rzucał dyskiem, ten wymknął mu się on z ręki i trafił w Akrizjosa,
zabijając go. Tak spełniła się przepowiednia, że stary król zginął z
ręki własnego wnuka.

Perseusz żył jeszcze długo ze swoją żoną, Andromedą. Jednak zabójstwo
dziadka, choć nieumyślne, tak na nim ciążyło, że nie chciał rządzić w
Argos. Zamienił się ze swoim kuzynem i objął tron w pobliskim Tyrynsie.
Mówiło się też, że był założycielem Myken.
A łeb Meduzy, już mu niepotrzebny, dał Atenie. Bogini umocowała go do
swojej tarczy."

Te słowa sa autorstwa Eli.d;
jak sie wyraziła w mailu do mnie -' nadepnęlam jej na odcisk (ambicje ) ' i oto odpowiedź;)
Mam nadzieję, że wszyscy będą kontenci z tej odpowiedzi na pytanie, czyj posąg , stojący w Wilanowie, nazwałam tak niefrasobliwie 'zwycięzcą' .

Przy okazji kilka zdjęć autorstwa Eli.d, też, oczywiście, z Wilanowa:)

22:29, ikroopka , Ela.d
Link Komentarze (6) »
poniedziałek, 31 grudnia 2007
na 2008r.



Oby nam wszystkim ten nowy 2008 rok kwitnący był!
:)))))))))))))

11:36, ikroopka , Ela.d
Link Komentarze (11) »
niedziela, 23 grudnia 2007
santons

 

Boże Narodzenie - więc wzorem południowej Francji - "santons", "świątki"
- małe figurki, które jednak w większości przedstawiają zwykłych ludzi,
reprezentantów najróżniejszych zawodów i warstw społecznych.
Nie mam wśród tych "santons" zdjęcia postaci z szopki (choć taki
przecież był ich początek), ale jest radosna farandola, też pasująca do
radosnego Bożego Narodzenia.

01:16, ikroopka , Ela.d
Link Komentarze (1) »
 
1 , 2
Archiwum
Nakarm głodne dziecko - wejdź na stronę www.Pajacyk.pl